Protokół 90 to prywatny system treningowy, który w 3 godziny tygodniowo odbudowuje Twoją energię i wyniki badań — z gwarancją mierzalnych efektów po 90 dniach. Sylwetka? Będzie naturalnym skutkiem ubocznym dobrze ułożonej pracy.
To program dla ludzi, którzy są świetni w tym, co robią — prowadzą firmy, gabinety, kancelarie, oddziały i zespoły — i wiedzą, że ich największym aktywem są oni sami.
Umów diagnozę — 390 złJak działa protokółŻadnych haseł — konkretny plan z pomiarami przed i po każdej fazie. To nie jest „karnet z trenerem" — to 90-dniowy program z jasnym planem, pomiarami co 30 dni i raportem z wyników.
Skład ciała, testy siłowe i wydolnościowe, ocena wzorców ruchowych, ankieta snu i stresu, przegląd badań krwi. 90 minut, po których znasz swój punkt startu lepiej niż kiedykolwiek.
Odbudowa wzorców, mobilność, technika. Trening w wodzie odciąża stawy tam, gdzie klasyczna siłownia byłaby na tym etapie zbyt agresywna. Cel: trenować bez bólu.
Progresja obciążeń, wydolność, pierwsze widoczne zmiany sylwetki. Protokół snu wchodzi na stałe. Cel: wyraźny wzrost siły — orientacyjnie +15–20% względem baseline, zależnie od punktu startu.
Szczyt pierwszego cyklu: pomiary końcowe vs baseline, raport, decyzja o kolejnym cyklu. Cel: liczby, które z satysfakcją pokażesz swojemu lekarzowi — tętno, ciśnienie, skład ciała. Bo to one realnie obniżają ryzyko na kolejne lata. A jeśli nie wchodzisz w kolejny cykl — wychodzisz z gotowym planem samodzielnym na następne 90 dni. Protokół zostaje z Tobą.
Panel 12 to Twój osobisty dashboard formy: dwanaście kluczowych parametrów mierzonych co 30 dni, zebranych na jednej stronie raportu. Trend zamiast wrażeń, dane zamiast „chyba lepiej".
Obok: fragment przykładowego raportu po 60 dniach protokołu (7 z 12 parametrów).
NOTATKA TRENERA: Świetna praca nad mobilnością biodra — martwy ciąg wreszcie bez kompensacji. W dniach 61–90 wchodzimy w siłę eksplozywną i 600 m non-stop.


* wizualizacje poglądowe — zdjęć klientów nie publikujemy (dyskrecja to część usługi)
Pracował po 10–12 h, jadł raz dziennie „jak wyjdzie". Baseline: nadciśnienie, ból krzyża L4-L5. Po 2 cyklach: ciśnienie w normie, siła +45%, zero bólu przy dźwiganiu dzieci.
Dyżury, nocki, sen 5:40 i kręgosłup po godzinach przy stole operacyjnym. Po 2 cyklach: martwy ciąg 120 kg, sen 7:10, koniec bólu karku po długich zabiegach.
Sprzedał spółkę, kupił czas — i lęk przed wodą z dzieciństwa. Dziś: kilometr kraulem non-stop, cel — triathlon 2027. Woda to jego codzienna regeneracja.
Jeśli po 90 dniach nie osiągniesz minimum progów poprawy względem baseline (co najmniej 2 z 4 progów, które ustalamy razem na diagnozie: −3% masy ciała · −5 uderzeń tętna spoczynkowego · +15% siły · +200 m dystansu w wodzie) — kolejne 30 dni prowadzę Cię bezpłatnie. Warunki: frekwencja min. 85% (sesje online w delegacji liczą się do frekwencji), brak przeciwwskazań medycznych ujawnionych w diagnozie. Jeśli Ty bierzesz na siebie obecność — ja biorę na siebie wszystko poza nią: plan, korekty, pomiary i wynik. Progi wynikają z fizjologii i 25 lat praktyki, nie z marketingu. A po dodatkowych 30 dniach albo liczby są na stole i decydujesz o kolejnym cyklu, albo rozstajemy się z pełnym raportem i planem samodzielnym — bez żalu po obu stronach.

25 lat pracy trenerskiej. Instruktor certyfikowany przez Polski Związek Pływacki, założyciel Akademii Pływania Flipper (od 2000 r.), przez którą przeszły tysiące kursantów — od trzylatków po prezesów, lekarzy i prawników.
Moja specjalizacja to ciała po 35. roku życia: takie, które mają za sobą biurko, stres i stare kontuzje. Dlatego w protokole obok sztangi jest woda — jeden z nielicznych treningów, które budują wydolność przy minimalnym koszcie dla stawów. Sesje wodne prowadzę na jedynym w Łodzi basenie olimpijskim.
Lubię pracować z ludźmi, którzy są świetni w swoim fachu, a formę odkładali „na spokojniejszy czas". To najwdzięczniejsi klienci: wystarczy dać im system — dyscyplinę już mają.
„Forma to nie kwestia charakteru. To kwestia systemu, który mieści się w twoim kalendarzu."
Wszystko, czego nie widać na fakturze — a co odróżnia prywatny protokół od karnetu z trenerem.
Trenujesz poza godzinami największego ruchu — studio 1:1 albo zarezerwowany tor. Bez świadków, bez selfie i bez rozmów o Twoich wynikach z kimkolwiek poza Tobą. Kim są moi klienci, wiem tylko ja.
Sesje możliwe w przedziale 6:00–22:00, także w wybrane weekendy. Przesunięcie do 12 h wcześniej — bez kosztów. Masz asystentkę lub EA? Umawia sesje bezpośrednio ze mną, Ty tylko przychodzisz.
Sesja online + plan hotelowy (siłownia albo basen, a gdy ich nie ma — prosty trening w pokoju). Frekwencja liczona uczciwie: zaplanowany wyjazd nie psuje gwarancji.
Mój. Odpowiadam osobiście, tego samego dnia. W tym programie nie ma recepcji, botów ani „biura obsługi klienta".

To nie jest „karnet na siłownię z trenerem". To 90-dniowy protokół dla ludzi, którzy oczekują od ciała tego samego, co od firmy: przewidywalnych wyników.
Progi są ustawione tak, by były ambitne, ale realne przy 3 treningach tygodniowo i normalnej współpracy. Wymagają jednej rzeczy: Twojej obecności.
Dla porównania: tydzień wyłączenia z pracy przez zdrowie, konsultacje ortopedyczne i „reset" po latach zaniedbań kosztują wielokrotność tej kwoty. Forma to dźwignia, nie wydatek.
Jeśli po diagnozie uznasz, że to nie dla Ciebie — rozstajemy się z raportem w Twojej kieszeni. Bez namawiania.
Umów diagnozęDla tych, którzy nie potrzebują sesji 1:1 — potrzebują planu, liczb i kogoś, kto co tydzień patrzy im na ręce.
Zacznij prowadzenie3×45 min treningu + 10 min dziennie na protokół snu/kroków. Łącznie ~3,5 h tygodniowo — mniej niż jedno przeciągnięte spotkanie w firmie.
Woda jest narzędziem, nie dogmatem. Możemy prowadzić protokół w 100% na sali — ale po miesiącu większość klientów sama prosi o basen, gdy poczuje, jak działa na regenerację. A pływać nauczę Cię szybciej, niż myślisz — robię to od 25 lat.
To moja specjalizacja. Zaczynamy od diagnozy i — jeśli trzeba — od wody, która odciąża stawy. Współpracuję z fizjoterapeutami; program dostosowuję do zaleceń, nie odwrotnie.
Nikt, komu sam nie powiesz. Dyskrecja obejmuje wszystko: godziny poza szczytem, brak zdjęć, brak nazwisk w materiałach. Case studies na tej stronie są opisane tak, żeby nikogo nie dało się rozpoznać — i tak samo będzie z Tobą.
Trzema rzeczami: pomiarem (Panel 12 co 30 dni), wodą (basen olimpijski i 25 lat doświadczenia instruktorskiego — tego nie skopiuje żadna siłownia) i gwarancją (jeśli nie osiągniemy ustalonych progów — dokładam 30 dni pracy gratis).
Świetnie — nie jest potrzebna. Silna wola to najgorszy system operacyjny, jaki znam: kończy się razem z trudnym kwartałem. Dlatego protokół nie opiera się na motywacji, tylko na stałych slotach w kalendarzu i człowieku, który dzwoni, gdy Cię nie ma. Ty masz przyjść. Resztą zajmuję się ja.
Normalnie. Nie krzyczę, nie robię z treningu wojska ani terapii. Rozmawiamy jak dorośli ludzie, którzy obaj cenią swój czas: konkretnie, z humorem, bez małej gadki na siłę — chyba że masz ochotę, wtedy z przyjemnością. Po dwóch tygodniach wiesz, czy nam po drodze. Zwykle jest.
Jedyna decyzja, jaką musisz dziś podjąć, to diagnoza. Wypełnij formularz — oddzwonię osobiście w 24 h: krótka rozmowa wstępna (sprawdzamy, czy mogę Ci realnie pomóc — w obie strony) i termin 90-minutowej diagnozy. Od razu po zgłoszeniu dostaniesz też mój „Protokół poranny" — 5 minut, zero sprzętu: woda, światło, ruch i oddech, ułożone w rutynę, którą zaczniesz jutro rano, zanim jeszcze się spotkamy.